Obóz w Austrii - tego nie da się zapomnieć!

Zawsze musi być ten pierwszy raz. A więc w tym roku przyszedł czas na pierwszy zagraniczny obóz pod skrzydłami Biegaj w Karkonoszach. Wybór padł na austriackie Bad Hofgastein. Dziś raczej nikt tego nie żałuje! Było rewelacyjnie!

Więcej

Za nami dwa kapitalne obozy pełne debiutów i rekordów!

To było jedenaście niesamowitych dni pełnych emocji i niezwykłych wydarzeń. Od najszybszego biegania w historii obozów "Biegaj w Karkonoszach", po najdalszą drogę, jaką uczestniczka musiała pokonać, by do nas przyjechać.

Więcej

Zapytaj o dodatkowe miejsca na obóz we Włoszech

Nie mamy już wolnych miejsc na obóz we włoskiej dolinie Val di Fiemme, a dokładnie w miejscowości Tesero! Obóz odbędzie się dniach 28 lipca - 4 sierpnia 2019. Ale gdyby znaleźli się chętni - jest szansa na ekstra pokój w hotelu, ale cena może być wyższa (zostały tylko pokoje o wyższym standardzie).

Więcej

Chojnik 70 z hakiem 2018 – relacja osobista

Leszek postanowił zaliczyć najdłuższy bieg w swoim dotychczasowym życiu - 70 z hakiem podczas Chojnik Maratonu. Przeczytajcie jego pełną emocji relację z blisko 13-godzinnych zmagań z trasą i samym sobą...

Więcej

Dwa extra miejsca na obóz w Słowenii!

Już zgodnie z tradycją w 2019 roku wybierzemy się na obóz zagraniczny, a nawet na dwa. Jedziemy m.in. do Słowenii (Pokljuka). Zwolniły nam się dwa miejsca na ten turnus w terminie 4-11 sierpnia! Kto pierwszy ten lepszy! Piękne słoweńskie Alpy czekają na Was!

Więcej

Zapisy na obozy 2019 rozpoczęte! Czekamy na Was!

ZACZYNAMY! Zapisy na obozy Biegaj w Karkonoszach 2019 rozpoczęte! Zaczynamy kolejny sezon wspólnego biegania i trenowania pod okiem Darka Kruczkowskiego, w przepięknych Karkonoszach i Górach Izerskich, po polskiej i czeskiej stronie gór.

Więcej

Newsy ze świata biegania

« Poprzedni Następny »

O biegowej wyższości Jeleniej Góry nad resztą świata - piękne trasy z każdej strony

2019-01-28

W dużych miastach biegacze muszą się sporo natrudzić i stracić wiele czasu, by potrenować w pięknych okolicznościach przyrody. Jelenia Góra pod tym względem nie ma konkurencji. I to nie tylko dlatego, że jest wspaniale położona wśród gór.

 

Z biegowego punktu widzenia ogromnym atutem Jeleniej Góry jest jej kształt: długiej, wąskiej kiszki, rozciągniętej od Maciejowej po Jagniątków. Szerokość terenu zabudowanego wynosi maksymalnie zaledwie parę kilometrów, a minimalnie kilkadziesiąt metrów. Tuż obok rozciąga się cudowna okolica: góry, lasy, łąki, stawy...

W innych miastach, zwłaszcza dużych, biegacze podążają w spalinach ulicami do parków, gdzie kręcą się w kółko, a potem znowu wśród samochodów wracają. Spokoju nie znajdą jednak często nawet w tych parkach. Gdy biegałem po londyńskich, ogromnych, o świcie było wprawdzie pusto, ale z nieba dobiegały bez przerwy odgłosy samolotów, nawet o szóstej rano w sobotę czy niedzielę. W Krakowie z kolei, o poranku nad Wisłą zwykle kończyło się huczne, akademickie i turystyczne życie towarzyskie.

Na wycieczki biegowe w naturę biegacze z większych miast pozwalają sobie rzadko, bo to często dość skomplikowane logistycznie wyprawy, wymagające dojazdu, stania w korku i innych podobnych utrudnień.

W Jeleniej Górze jest zupełnie inaczej: to, że nie jest duża, według niektórych wręcz senna i cicha, staje się jej wielkim atutem. Tu świetne trasy czekają na nas dosłownie za drzwiami naszych mieszkań i domów. Wystarczy po prostu wyjść na dwór i ruszyć przed siebie. Z każdego miejsca w Jeleniej Górze dzieli nas od znakomitych dróg i ścieżek, zatopionych w przyrodzie, dosłownie kilka minut truchtu.

Możliwości jest bardzo wiele, ale ponieważ trasy zawsze należy planować z myślą o początkujących (doświadczeni sami sobie poradzą), zaproponujemy na razie głównie te, które są krótkie (kilka kilometrów) łatwe zarówno pod względem nawigacyjnym (łatwo trafić, trudno się zgubić) i technicznym (bez ciężkich podbiegów). Przy okazji zobaczymy Jelenią Górę, jakiej nie znaliśmy.

Maciejowa

Zapomniany park Beckerów, nieco w bok od ul. Wrocławskiej, przed (patrząc od strony centrum) skrętem na drogę do Wojanowa. Biegamy tu po wygodnych ścieżkach, oznakowanych kolorowymi szlakami przez miłośników tego miejsca. Obojętnie który szlak wybierzemy, wrócimy do punktu wyjścia. Trasy są urozmaicone, znajdziemy tu krótkie podbiegi, zbiegi i proste. Zobaczymy mauzoleum i nieczynną wieżę widokową.

W parku Beckerów prawie nigdy nikogo nie ma – to świetne miejsce, by się wyciszyć, porozmyślać , ogólnie mieć po prostu święty spokój.

Na końcu Maciejowej (za ostatnim przystankiem) jest ulica Trzcińska. Jeśli pobiegniemy nią prosto i po kilkunastu minutach obrócimy się i popatrzymy przed siebie, zobaczymy rozległą panoramę Kotliny Jeleniogórskiej z Górami Kaczawskimi na pierwszym planie. Warto!

Grabarów

Dwa biegowe hity: ulica Łączna (od węzła dróg na Grabarowie w lewo, patrząc od strony Zabobrza), dla tych, co nie biegają, może wydawać się końcem miasta, ale dla biegaczy to początek rewelacyjnej trasy w stronę Dziwiszowa. Nie jest oznakowana, więc jeśli nie znamy tego terenu, nie zbaczajmy. Biegnąc prosto szutrową, główną drogą, miniemy urocze, krowie pastwiska, a kawałek dalej dobiegniemy do pierwszych zabudowań Dziwiszowa (w pobliżu pałacu). Tu trafimy na szlak rowerowy żółty, który doprowadzi nas piękną trasą w okolice dawnego Juventuru – tuż obok Galerii Sudeckiej.

Grabarów to także ulica Batalionów Chłopskich, asfaltowa, w kierunku Dąbrowicy, świetna do biegania. Można od niej odbić w lewo na zielony szlak pieszy na Koziniec z rewelacyjną panoramą Jeleniej Góry z lotniskiem na pierwszym planie. Ostatni odcinek trasy na Koziniec bardzo stromy, maszerujemy.

Zabobrze

Z okolic Galerii Sudeckiej, ale i z wielu innych miejsc, wspaniała trasa na Górę Szybowcową. Powolutku, marszobiegiem, bez pośpiechu, bo to nie jest łatwe zadanie.

Wszyscy znają główne podejście na Szybowcową, ale wystarczy wejść czy wbiec na nią jedną z innych, bocznych tras i już możemy być prawie pewni, że będziemy sami. Jedną z nich znajdziemy, jeśli kilkaset metrów za Galerią Sudecką, odbijemy od głównej polnej drogi w prawo (kiedyś tam był bar, ale spłonął). Potem cały czas pod górę drogą i ścieżką leśną, aż do łąk na zboczu Szybowcowej.

Jeśli ktoś lubi szybko biegać, niech zleci z Szybowcowej asfaltem do Jeżowa. Czując rozkoszny wiatr we włosach, proszę uważać na samochody.

Centrum

Płaski, asfaltowy, bardzo łatwy szlak na Perłę Zachodu. Absolutna rewelacja. Świetna trasa na szybkie treningi. Warto wydłużyć do Wieży Książęcej w Siedlęcinie. Wracać można drugim brzegiem Bobru – wystarczy przejść przed kładkę (załatana w ubiegłym roku) pod Perłą i w prawo, wzdłuż rzeki. To nie jest szlak oznakowany, ale nie sposób się zgubić. Gdyby jeszcze tam nie śmiecono…

Goduszyn

Lokalni pasjonaci oznakowali znakomite, łatwe trasy w okolicach wzgórz Skalica i Komorzyca. Postawili też tablice z mapami i przebiegiem tras oraz tabliczki, dzięki którym każdy może  wybrać coś dla siebie.

To okolica interesująca, ale jeszcze niedoceniana przez turystów. Po drodze zobaczycie Karkonosze z perspektywy, z której rzadko są fotografowane i promowane. Wrażenie robi też widok z drugiej strony: na rozległe łąki stadniny koni Gostar.

W Goduszynie nie ma dużego parkingu, ale jest mały, zwykle pusty, pod kościołem, w pobliżu początku tras.

Cieplice

Bardzo łatwa trasa, bez oznakowania, zaczyna się w Parku Norweskim, przecina wał i biegnie w kierunku Podgórzyna. Pusta, widokowa, płaska – idealna dla każdego.

Nieco trudniejsza zaczyna się na Widoku (za Tesco), zostawia po prawej Słoneczną Dolinę, by doprowadzić nas do Staniszowa, gdzie czeka nas trudny wybór: w lewo do Pałacu Na Wodzie, w prawo do Pałacu Staniszów. Jest też trzecie wyjście: żółtym, łagodnie wznoszącym się szlakiem na Grodną, do sztucznych ruin zamku ks. Henryka. Podbieg daje nieco w kość, ale u celu czeka nagroda: wspaniała panorama Karkonoszy z zalewem Sosnówka na pierwszym planie.

Sobieszów

Chojnik zadowoli wszystkich: przeważająco płaska trasa nartorolkowa, dobra dla truchtaczy i spacerowiczów, nieco wyżej naturalna, dobrze oznakowana ścieżka biegowa Radia Wrocław, a jeszcze wyżej bogactwo szlaków i ścieżek pod zamkiem. Można go zdobyć wyremontowaną, pokrytą kostką,  ale stromą, albo piękną, naturalną, z parkingu przy drodze do Zachełmia. Start w tym miejscu ułatwi nam nieco sprawę, bo parking jest już na pewnej wysokości, więc nie umęczymy się podbiegiem. Ostatnie metry z tej strony, po kamiennych schodach, pokonamy marszem. To magiczny odcinek, warto go poznać nawet kosztem przerwy w biegu.

Jagniątków

Ciekawą, krótką trasę, oznakował tu Karkonoski Park Narodowy. Jej symbolem jest sylwetka piechura z kijami, bo w zamyśle to trasa dla miłośników nordic-walking. Z parkingu i przystanku autobusowego pod Domem Hauptmanna doprowadzi nas na fragment Drogi pod Reglami, a następnie – innym zejściem – pokieruje nas z powrotem.

Ale skoro jesteśmy w Jagniątkowie, to na koniec coś trudniejszego: Petrowka, czyli długi podbieg,  na główny grzbiet Karkonoszy. Cały w granicach Jeleniej Góry. Na początku da się jeszcze biec, ale potem… Na finiszu premia: główny grzbiet Karkonoszy!

 

Tekst i zdjęcia:

Leszek Kosiorowski

 

Na zdjęciach:

* Chojnik – bogactwo tras pozwala znaleźć odpowiedni szlak biegaczom na każdym poziomie zaawansowania.

*  Zbieg Petrowką podczas wiosennego Chojnik Maratonu.

* Znakomite szlaki biegowe i spacerowe oznakowano w Goduszynie.

* Góra Szybowcowa – popularny punkt biegaczy z Zabobrza. Niektórzy zdobywają ją nawet kilka razy w tygodniu.

OBOZY BIEGOWE

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
Praesent in elit at nisi cursus iaculis. Morbi molestie.
pellentesque massa eu lacinia.

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Masz pytania? Napisz do nas!

WSPIERAJĄ NAS

Wszystkie prawa zastrzeżone - Biegaj w Karkonoszach 2016